Alerty
Stan rynku szybkich pożyczek
Redaktor ,    10 marca 2014
 
Kredyt bez zaświadczeń, bik, poręczycieli, kredyt od ręki, itd. Gdzie ten czas i gdzie taka polityka bankowa, która umożliwiała starania się o taki kredyt. Zresztą teraz też można starać się o podobne kredyty, ale z pewnością bardzo trudno będzie nam je uzyskać. Kiedyś to był standard, teraz luksus. Po prostu kryzys nadal nie ma zamiaru nas opuszczać i nic dziwnego, że banki obawiają się o swoje pieniądze, czyli spłatę kredytów. Poza tym zawsze mogą znaleźć się i znajdują się nie do końca uczciwie kredytobiorcy, a wręcz naciągacze i banki muszą teraz dokładnie sprawdzić każdego starającego się o kredyt. Dlatego tak naprawdę kredyt od ręki praktycznie nie istnieje. - W bankach z pewnością kredyt od ręki jest bardzo trudno, ale w parabankach już takiego sprawdzania nie ma. Tam można pożyczyć w każdej chwili i niemal w każdej kwocie, ale nie myślmy, że w parabankach nas nie sprawdzą, a jeżeli chodzi o większe kwoty to już tak łatwo również nie będzie. Wystrzegajmy się firm, które głośno reklamują swoje produkty typu kredyt od ręki.
Wiele jest przypadków kiedy to klienci zostali oszukani. Nie tak dawno była głośna afera z firmą pożyczkową, która działała tylko przez miesiąc i oszukała wiele osób. Jeżeli ktoś w firmie zażąda od nas najpierw wpłaty jakiejś kwoty i dopiero każe czekać na decyzję kredytową to uciekajmy gdzie pieprz rośnie od takiej firmy – twierdzi jeden z klientów tego rynku. I ma rację, nikt bowiem nie może żądać od nas najpierw wpłaty określonej sumy pieniędzy. Takie historie są znane i niestety zazwyczaj źle się kończą dla kredytobiorców. Jedna z takich nabranych osób miała chorego męża i już zaczynało w jej domu brakować pieniędzy na jego leczenie. Dlatego kiedy otrzymała pismo z firmy pożyczkowej, że przyznano jej kredyt w wysokości 75 tysięcy złotych była bardzo szczęśliwa.
„Byłam naprawdę szczęśliwa kiedy dowiedziałam się, że przyznano mi kredyt i miał to być kredyt od ręki. Niestety na miejscy dowiedziałam się, że najpierw muszę wpłacić 5% kwoty kredytu. Pożyczyłam pieniądze i wpłaciłam. Kazano mi czekać, czekać na kredyt od reki. Po dwóch tygodniach naprałam podejrzeń i natychmiast poszłam do firmy, ale pocałowałam klamkę. Po firmie i po moich pieniądzach nie pozostał ślad. Zawiadomiona policja niewiele mogła mi pomóc, a ja pozostałam z jeszcze większymi długami” – skarży się oszukana”.
Dodaj do:dodaj do wykop.pldodaj do twitter.pl